poniedziałek, 18 marca 2013
chapter one : new school - rozdzial pierwszy : nowa szkola
2 września
-Piotrek, szybciej! Zaraz wychodzimy. - zakładając buty powiedziałam do brata, którego musiałam odprowadzić do przedszkola. -Już, już! - odpowiedział mały biorąc plecak, który ledwo radził. To był jego pierwszy dzień prawdziwych zajęć w szkole. Mój też, tylko ja szłam do nowego gimnazjum. Trochę się obawiałam tego dnia, nowi koledzy, nowe koleżanki, nowi nauczyciele. Mama dziś nawet nie mogła odprowadzić mojego brata do szkoły, była w pracy, a tata wyjechał za granicę i wraca dopiero za dwa miesiące. Nie znam zbyt wielu osób w tym mieście, od przeprowadzki minęło dopiero półtora miesiąca. Na dworze było bardzo słonecznie i ciepło, parę minut po ósmej, jeszcze lato, jakieś dwadzieścia parę stopni celsjusza. Już prawie byliśmy u celu, gdy przybiegła do nas Sasza. To mój owczarek niemiecki, ma ona trzy lata, strasznie mnie lubi. Dostałam ją jako prezent od taty na pierwszą komunię. Jest taka śliczna i kochana. Odprowadziłam brata do przedszkola i musiałam znów się wrócić do domu by zamknąć Saszę. Pierwszy dzień w nowej szkole, a ja się spóźniłam na lekcje. Gdy weszłam wszystkie miejsca były pozajmowane, oprócz jednego. Usiadłam z takim chłopakiem, był dość przystojny i bardzo ładny. Nie rozmawialiśmy za wiele, dowiedziałam się tylko tego, że ma na imię Maks.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
fajne opowiadanie, wciągające ;) aż jestem ciekawa nad dalszą częścią ;) postaraj się popracować jeszcze nad opisem postaci, miejsc i akcji ;)
OdpowiedzUsuńiinvictuss.blogspot.com
świetny blog i wogóle jak tu ślicznie ;]
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie eyes-of-ordinary-girl.blogspot.com
ej ,ale czemu to takie krótkie ? Wciągneło mnie Czekam na więcej ;3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie
shoowers.blogspot.com
Licze na kom i obs. ;3