tutaj panuje jedna prosta zasada : kom za kom , obs za obs !

wtorek, 2 lipca 2013

chapter two : new boyfriend - rozdzial drugi : nowy chlopak

14 luty
Dziś walentynki. Nie znoszę tego święta. Każdy daje każdemu prezenty, tylko nikt nie da mi... Oprócz tego są ferie. Przyjęłam przeprosiny Majki, chociaż nadal jestem zdenerwowana. Swoje zachowanie wytłumaczyła w ten sposób, że była pijana i w ogóle nie wiedziała co robi. Ten facet podobno zaciągnął ją do łazienki, a ona nie mogła odmówić po tak dużej ilości alkoholu. Ogółem Maja niestety nie jest zbyt asertywna, ale trudno stało się i już się nie odstanie...
Ostatnio bardzo często pisze z Maksem. Nawet spotkaliśmy się dwa razy. Niestety wbrew pozorom nie zamierzam mu wybaczać.
Tata za niecały miesiąc wyjeżdża do Anglii. Nie cieszy mnie to.
-Asik, masz gościa. - usłyszałam głos taty za drzwiami.
Po chwili zeszłam na dół.
-O co chodzi? Jakiego gościa? - zapytałam.
-Wyjdź na dwór to zobaczysz. - odparł tata.
Na zewnątrz było dosyć mroźnie, nie chciało mi się wychodzić, ale byłam ciekawa o jakiego gościa chodzi. Ubrałam się i wyszłam. Co zobaczyłam za drzwiami? Pewnego kolegę z mojej klasy z bukietem kwiatów! Nie mogłam w to uwierzyć.
-Ojej! - wykrzyknęłam z zachwyceniem. -Adam, po co przychodziłeś? Jest tak zimno. Pewnie nieźle zmarzłeś. - powiedziałam.
-Mam nadzieję, że mnie ogrzejesz. - powiedział uśmiechając się.
-No to chodźmy do domu. Zrobię ci herbaty, posiedzimy u mnie w pokoju, pogadamy. - zaproponowałam otwierając drzwi.
-Czekaj. - powiedział nieśmiało. -Kocham cię. Ten bukiet jest dla ciebie. - powiedział z uśmiechem dając mi bukiet pięknych tulipanów.
-Dziękuję. - roześmiałam się nieśmiało. -To może chodźmy już do domu, bo troszkę mi zimno. - zaproponowałam znów.
Gdy już weszliśmy, zdjęliśmy kurtki i buty to poszliśmy do mojego pokoju. Zamknęłam drzwi od pokoju na klucz, on siedział na łóżku. Po chwili zapytał:
-A ty mnie kochasz?
-Yyyyy... Myślałam trochę o tobie. Podobasz mi się i w ogóle, ale nigdy bym się nie spodziewała, że ja tobie też się podobam... - tłumaczyłam i po chwili byłam czerwona jak burak.
-Podobasz i to bardzo. Będziemy parą? - zapytał.
-Muszę to przemyśleć. To wszystko dzieje się za szybko. Daj mi chwilkę. - odparłam.
Nastała cisza. Zastanawiałam się. Może jednak z nim będę, co w tym złego?
-Tak, zgadzam się. - powiedziałam po chwili uśmiechając się.
Adam podniósł się z łóżka i podszedł do mnie. Przytulił i pocałował. Byłam nieco zdziwiona... Gadaliśmy jeszcze z godzinę, robiliśmy sobie zdjęcia, aż wreszcie usiadłam mu na kolanach i siedzieliśmy przy komputerze. Zaczął dotykać moich piersi, potem rozpiął stanik i namiętnie dotykał nagie piersi. Po chwili zaczęło mnie coś uwierać. Okazało się, że Adamowi stoi z podniecenia. Rozpiął swój rozporek, za to ja ignorowałam wszystko i nadal korzystałam z facebook'a. Nagle Adam włożył swoją rękę w moje krocze.
-Masz taką mokrą muszelkę. - powiedział całując mnie po szyi.
Wsadzał palce w moją malutką cipeczkę.
-Przestań! Nie możemy zrobić tego kiedyś indziej? Dopiero zaczęliśmy ze sobą chodzić. - powiedziałam.
-No dobrze, ale ty mnie tak podniecasz... Wybacz, nie mogłem się powstrzymać. Przepraszam. - odparł trochę smutny i zawstydzony.
Polubiłam walentynki...


Powyżej zdjęcie obecnego chłopaka Aśki, Adama, 14lat.